Budda a zaburzenia odżywiania? Obsesja psychodietetyka:)

Znacie to? Śniadanie przygotowane dzień wcześniej i zjedzone w autobusie, bo z domu trzeba wyjść o nieludzkiej porze, później gonitwa, stres, ktoś nie przychodzi na umówione spotkanie, ktoś się spóźnia i rozbija Ci cały plan dnia. Komputer, telefony, ogólne wariactwo….. A później wracasz do domu… Cisza, spokój, nareszcie masz chwilę dla siebie. Krótka ale relaksująca…

Grupy wsparcia – dobre czy może szkodliwe?

W mojej głowie narodziła się dzisiaj myśl –  założyć w gabinecie grupę wsparcia dla osób odchudzających się i/lub borykających się z zaburzeniami odżywiania. Pomysł w fazie wstępnej już od dawna obijał się o moje komórki mózgowe ale dopiero dzisiaj postanowiłam zająć się konkretami. Pierwsza rzecz jaką można w tej sytuacji zrobić to oczywiście przeszukanie internetu,…